Publicy?ci polscy (podkre?lam: polscy!) w pi?tnast? rocznic? przemian,. s? zgodni, ?e b??d naszej transformacji polega? na tym, ?e nie sprowadzono sytuacji politycznej w Polsce – do stanu zerowego: nale?a?o wszystkie wa?ne instytucje pa?stwowe zlikwidowa? i tworzy? na nowo z nowych ludzi. Ano... stara to prawda, ?e Polak m?dry po szkodzie.
Przypomina mi si? kilka ewidentnych przyk?adów pozosta?o?ci komunistycznych w duszach i instytucjach Polski . niektóre tkwi? do dzisiaj. Nigdy nie zapomn?, jak demontowano pomnik Marchlewskiego na Starym Rynku w ?odzi. Na tle dwóch pot??nie zbudowanych przedstawicieli klasy robotniczej sta? cherlawy teoretyk szcz??cia ludzko?ci i pokazywa? r?k? ?wietlan? przysz?o??. Tych pomników. Z wyci?gni?ta r?k? by?o wtedy co niemiara , do dzi? strasz? w Rosji, a nawet kiedy ?ci?gano z piedesta?u Saddama Huseina, pokazywa? r?k?, w któr? stron? leci. Obok Marchlewskiego sta?a wtedy robotnica i biadoli?a do mikrofonu: „No i komu on przeszkadza?? Niech by sobie sta?...”
Cz?sto bywam w gminie Ksawerów pod Pabianicami. G?ówn? ulic? osiedla „zdobi” nazwisko wroga Polski, agenta sowieckiego, Nowotki. Kilka lat temu napisa?em w tej sprawie do pani wójt. Osoba rozs?dna, zas?u?ona dla gminy. I co? – i nic.
. W ?odzi mamy inny relikt tamtych czasów: ulic? Roosevelta. Nazwa? Polsk? „migren? ?wiata”. W czasie Powstania Warszawskiego, kiedy go Churchill namawia? do pomocy powsta?com, odmówi?. Ale w ju? w Teheranie opowiada? si? za takim podzia?em Europy, jaki znamy Oczywi?cie w Ja?cie sta? twardo po stronie Stalina.
...:. ?e mu w PRL-u po?wi?cono ulic?, to zrozumia?e, nale?a?o wype?nia? ?yczenia „starszego brata”. Ale – jak d?ugo mo?na?
Zmar? wielki przyjaciel Polski. Prezydent Ronald Reagan.. W swojej autobiografii . Napisa? m.in. „Dzielni Polacy za??dali jednej z podstawowych swobód obywatelskich – prawa do zrzeszania si? w zwi?zki zawodowe na przekór rz?dowi roszcz?cemu sobie wy??czne prawo do posiadania instrumentów w?adzy i wp?ywów” (cytuj? za „Rzeczpospolit?”) W innym miejscu napisa?: „...Polacy zyskali podziw ca?ego ?wiata sw? demokratyczn? rewolucj?,. Rewolucj? wyj?tkow?, która nie po?ar?a samej siebie.”
Narzuca si? porównanie dwóch prezydentów USA Warto przypomnie?, ?e ulica nosz?ca zbyteczne nazwisko Roosevelta ma swoj? wolno?ciow? tradycj?: jej wylot trafia w zas?u?ony dla ruchu „Solidarno?ci” ko?ció? Jezuitów, na naro?niku stoi wie?owiec, z którego ubowcy robili zdj?cia patriotów tam wchodz?cych.
Czas stosowny, by zmieni? nazw? ulicy na „Prezydenta Reagana
|