Archiwum

 

Sens powsta? narodowych (19.01.2004)

  Powstanie styczniowe wyprzedzi?o o dobre pó? wieku powstanie wielkopolskie, ale rocznice obu dzieli zaledwie miesi?c. Dokonuj? takiego zestawienia, gdy? kilka tygodni temu, kiedy poznaniacy czcili swoj? rocznic? (27 grudnia), we wszystkich dziennikach telewizyjnych i radiowych oraz gazetach do wiadomo?ci o tym dodawano uwag?: „by?o to jedyne polskie powstanie zako?czone sukcesem”. Albo „zwyci?stwem” – bez znaczenia, bo nad idiotycznym tym komunikatem od lat dominuje owo „jedyne”, wyg?aszane tonem, lub pisane w kontek?cie odkrycia, oryginalno?ci, a mo?e nawet przekory w stosunku do tych nie dokszta?conych, .którzy wszystkim innym powstaniom przypisuj? jakie? znaczenie, lub darz? je sentymentem.

  A jednak – warto sobie zada? pytanie: czy gdyby nie by?o owego Ko?ciuszki na krakowskim Rynku, D?browskiego z legionami, Kozietulskiego ze szwole?erami i Somosierr?, ksi?cia „Pepi” ze swoim Ksi?stwem Warszawskim, Pr?dzy?skiego w listopadowym i wreszcie – legendy powstania styczniowego, która inspirowa?a Pi?sudskiego, czy po stu latach uleg?ej, pokornej niewoli istnia?oby w ogóle jakie? takie zbiorowisko, zdolne „wybi? si? na niepodleg?o??”? Czy wreszcie Wielkopolanie przetrwaliby pod pruskim uciskiem na tyle mocni narodowo, by zwyci??y? w tym „jedynym” zwyci?skim powstaniu?

  Rzecz chyba w tym, ?e zbyt cz?sto miernoty usi?uj? zwróci? na siebie uwag? g?osz?c tezy przeciwne uzasadnionym i powszechnie przyj?tym. Mam na my?li – dla przyk?adu – betonowego Toeplitza, który og?osi? kiedy? Matejk? malarzem kiczów, prof. Tazbira, który dowodzi? kiedy? „naukowo”, ?e Ko?ciuszko to gnojek i symulant, a owa po?a?owania godna „artystka”, która powiesi?a genitalia na krzy?u, to? to to samo zjawisko. A ów przymiotnik „jedyne”, z takich samych zapewne wywodzi si? ambicji.

  Bez wzgl?du na ostatecznie ustalony stosunek Napoleona do sprawy polskiej, owe dwie dekady polskich zwyci?stw i s?awy znakomitych dowódców stanowi? niew?tpliwy powód do dumy z naszej historii. „Pu?kowniku, ratuj honor Francji!” – to b?aganie francuskiego marsza?ka Soulta skierowane do pu?kownika Konopki pod Albuher? (gdzie Polacy lali Anglików – w interesie Francuzów oczywi?cie). Pami?? o Napoleonie, nie jako o cesarzu Francuzów, ale jako symbolu polskich marze? o wolno?ci i ofiar dla niej, przetrwa?a sto lat i utrwali?a si? w pi?knej postaci Rzeckiego. Gdyby? to nasi negocjatorzy w UE nie byli tak prymitywni i potrafili histori? d?gn?? w oczy Chiraca... Powstanie listopadowe mog?o – zdaniem historyków - by? tym drugim (by wielkopolskie nie by?o „jedynym”) zwyci?skim. Jerzy ?ojek tak? mu m.in. daje ocen?: „Jest faktem bezspornym, ?e ci którzy przechwycili w?adz? w powstaniu rankiem 30 listopada 1830 roku doprowadzili ?wiadomie to powstanie do kl?ski we wrze?niu 1831 roku, ?udz?c si?, ?e ich los pod panowaniem Miko?aja I b?dzie jednak lepszy ni? w Polsce niepodleg?ej.” Ale ich egoizm i ma?oduszno?? posz?y w niepami??, a pami?? o narodowej woli wolno?ci przetrwa?a dzi?ki innym. Ten?e ?ojek dowodzi, ?e mi?dzy 12 a 25 lutego 1831 roku Ch?opicki „przynajmniej dwukrotnie” mia? mo?liwo?? podj?cia próby doszcz?tnego rozbicia armii rosyjskiej „i mo?liwo?ci tych z ca?? ?wiadomo?ci? i celowo nie wykorzysta?”. W jednej z tych sytuacji „Pu?kownik Pradzy?ski kl?kn?? – jak najdos?owniej – przed wodzem i ca?uj?c go po r?kach b?aga?, by nie gubi? sprawy ca?ego narodu, by wyda? rozkaz podj?cia operacji, której skutkiem mog?o by? zniszczenie zasadniczego trzonu armii rosyjskiej. Ch?opicki odmówi?.” Niestety, nie ostatni to raz dostojnicy nasi dzia?ali przeciw Polsce na korzy?? takiego lub innego cara moskiewskiego. Ale tak czy owak - lekcja polsko?ci, polskiej narodowej ?wiadomo?ci si? odby?a. I tak oto dojechali?my do aktualnej rocznicy – powstania styczniowego. Mniejszy dystans czasu dzieli nas od niego, najstarsze pokolenie Polaków pami?ta jeszcze siwych weteranów tego powstania, otaczanych czci? do samego ko?ca epoki mi?dzywojennej. Jego wa?no?? uwypukli? w swoich pismach Józef Pi?sudski. Nie ?eby kl?sk? militarn? uwa?a? za zwyci?stwo, ale analizowa? j?, by wyci?gn?? wnioski dla swojego etapu walki o wolno??. Bo w?a?nie odbywa?a si? ona etapami, a twierdzenie, ?e „jedynie” ostatni etap by? zwyci?ski pozbawione jest sensu. W spawie pozytywnego znaczenia powstania styczniowego – jak by to samochwalczo nie zabrzmia?o – mam w?asne niepodwa?alne kryteria.

  W roku 1965 jako dziennikarz radiowy mia?em przygotowa? audycj? o rewolucji – oczywi?cie „proletariackiej” i s?awi?cej SDKPiL – 1905 roku. Trafi?em na „cymes” dla radiowego dziennikarza: dziewi??dziesi?cioletni? robotnic? jednej z fabryk ?ódzkich. Z informacji tej wynika, ?e w czasie rewolucji 1905 roku mia?a oko?o 40 lat, a jej dzieci?stwo, zacz?te w zaraz po powstaniu, przebiega?o w atmosferze pami?ci o tamtych historycznych wydarzeniach. Rozmow? nagrywa?em i mam j? na dyskietce do dzi?. Poniewa? dotyczy?a wydarze? 1905 roku, opisa?a mi zapami?tane sceny z ulicznych manifestacji i wspomnia?a swego znajomego, straconego wraz z innymi za udzia? w rewolucji. „Ja tylko pami?tam, jak tych pi?ciu, co le?? tam na Polesiu, pod pomnikiem, to jeden by? mój kolega, Lucjan Zaj?czkowski, on u?o?y? piosenk? (...) Prosi?, »jak prze?yjesz...«, bo to kolega, razem ?e?my si? chowali, »... to powiedz tym starszym t? piosenk? i ?eby chocia? jedna zwrotka by?a u nas na grobie.« To jest tak: ?egnaj mi, ludu, ostatnie dzi? s?owa Do was posy?am, drodzy towarzysze, Kat mnie ju? czeka i nad moj? g?ow? Ju? si? ?miertelna p?tlica ko?ysze.   Prosz? pana, jak pi?ciu ch?opa za?piewali, tramwajów nie by?o, niczego, doro?ki stan?li, ludzie p?akali woko?o...” Ostatnia, trzecia zwrotka ko?czy?a si? okrzykiem: „Niech ?yje wolno??, honor i swoboda!”

  Zach?ci?em j?, by za?piewa?a co? jeszcze, i wtedy ku memu zdziwieniu us?ysza?em: „Du?o pozapomina?am, a pami?tam o tym, jak by? rozbiór Polski: Chowaj, matko, suknie moje, I te wie?ce z ró?, Jasne takie ?wietne stroje, To nie dla mnie ju?. Niegdy? jam stroje ?wietne lubi?a, Lecz gdy naje?d?ca zagarn?? kraj I gdy do grobu Polska wst?pi?a, Jeden mi tylko pozosta? strój: Czarna sukienka i biaaaa?y sznur...

  T? zwrotk? i kilka nast?pnych zawieraj?cych to samo, co Grottger wyrysowa? piórkiem, za?piewa?a mi tkaczka fabryki Sztyler i Wi?cowski, mieszcz?cej si? w 1905 roku przy ul Po?udniowej 17 w ?odzi. Potem jeszcze pop?yn??y pie?ni o kibitkach, o t?sknocie za ojczyzn?. Ta prosta kobieta wychowa?a si? w „robotniczej” ?odzi, w atmosferze "przegranego" powstania i szubienic widocznych go?ym okiem na rogu Konstantynowskiej i D?ugiej. Je?eli takie by?o pok?osie powsta? narodowych, to trzeba si? zastanowi? – czy zwyci?skie by?o tylko jedno?

 


Jerzy Urbankiewicz

 
         
  Tytuł  felietonu   data dodania  
Chłopiec do bicia 

10.07.2004

Dwaj prezydenci 

27.06.2004

Jednak postawili na swoim 

27.06.2004

Chleba i igrzysk 

23.06.2004

Dwaj prezydenci 

16.06.2004

My?l?c o ?odzi 

09.06.2004

Pisarze do pióra! 

02.06.2004

Parada kabotynów 

26.o5.2004

Amatorszczyzna 

20.o5.2004

Koalicja strachu 

20.05.2004

Bez POZZ-u, Rywina i Iraku 

04.05.2004

?ycie obok z?a 

Ormia?ska zagadka 

Dobijanie kombatantów 

04.04.2004

Psia dusza 

04.04.2004

Nie odcedzona szumowina 

04.04.2004

Zmierzch kabetu 

14.03.2004

Kto kogo rozgromi?... 

07.03.2004

Na Kaziuka 

29.02.2004

Go?? w dom... 

29.02.2004

Ta ?mieszna nowoczesno?? 

14.02.2004

Ta ?mieszna nowoczesno?? 

14.02.2004

Skrzypek na... trybunie 

Nowe sprawno?ci harcerskie 

03.01.2004

D n o 

25.01.2004

Rocznica nie do przeoczenia 

21.01.2004

Sens powsta? narodowych 

19.01.2004

Abominacja do historii 

12.01.2004

Prognozy 

04.01.2004

Kolorowe jarmarki 

29.12.2003

Jak by? kochan? 

22.12.2003

Miliony - to fraszka 

16.12.2003

W ?wietle jupiterów 

16.12.2003

Inspiracja z portek 

16,12,2003

Na szc??cie - nie za pó?no 

16.12.2003

Helenów nobilitowany 

27.11.2003

Historia na coko?ach 

25.11.2003

Honor u?a?ski 

02.11.2003

Wieczny odpoczynek - w wiecznej zmarzlinie 

01.11.2003

... brzytwy si? chwyta... 

25.10.2003

?wiat?o w mroku 

18.10.2003

Komuno, wró?! 

11.10.2003

Wstyd w imieniu ludzko?ci 

05.10.2003

W?adza 

05.10.2003

Romeo napastowany 

Baroni?ta 

19.09.2003

Skleroza indywidualna i zbiorowa 

14.09.2003

Dobrze mu tak... 

07.09.2003

Polak polityczny 

31.08.2003

?wi?to niektórych ?o?nierzy 

?wi?to niektórych ?o?nierzy 

?wi?to niektórych ?o?nierzy 

Lito?ci dla Niemców! 

26.08.2003

Ja my?la?am, ?e to maki 

25.o8.2003

Hekatomby 

03.08.2003

Samostijna 

26.07.2003

Samostijna 

26.07.2003

Hulaj dusza! 

19.07.2003

Pasztet z jaskó?ek 

12.07.2003

Dla nas nie ma ró? 

05.07.2003

Dyskryminacja 

28.06.2003

Repetitio mater studiorum est 

22.06.2003

Z po?czoch? do Europy 

16.06.2003

Z paryskiego G?osu Katolickiego 

10.06.2003

Cena odwagi 

01.o6.2003

Gdzie logika? 

02.06.2003

Dejmek mia? pieska 

Z?a naprawianie 

20.05.2003

?urawiejki ?adne i brzydkie 

13.05.2003

Nie odstrasza? od Unii 

11.05.2003

Trudna droga do demokracji 

04.05.2003

Offset 

28.04.2003

Bardzo Wielki Tydzie? 

20.04.2003

Rekomendacje 

14.04.2003

Armia  

07.04.2003

Wojna kokosza? 

31.03.2003

Wojenko, wojenko... 

22.03.2003

OKO JUDASZA 

16.03.2003

Polskie piek?o 

16.03.2003

Marzec 1968 

14.03.2003

Chiraka faux pas 

12.03.2003

Sejsmograf 

12.03.2003

?w. Mateusz i Rywingate 

12.03.2003

Latyfundia 

16.02.2003

Lance do boju 

13.02.2003

Polityczna poprawno?? 

10.02.2003

Szar?a 

08.02.2003

Wierna rzeka 

03.02.2003

Dejmek i jego teatr 

30.01.2003

Prochodzimcy 

26.01.2003

Kvasnauskas i Paksas 

Ca?y naród kontrowersyjny 

12.01.2003

Cz?owiek w pocerowanym swetrze 

05.01.2003

Bilans 

29.12.2002

Cy to pio?, cy nie pio? kur? 

23.12.2002

Tuwimowi po nosie 

15.12.2002

Krajobrazy 

09.12.2002

S?ucha? hadko... 

01.12.2002

Na pokut?, czy na eksperta? 

28.11.2002

By?o prezydentów wielu... 

25.11.2002

... za tob? id? ch?opcy malowani 

17.11.2002

Jerzy Kropiwnicki - sierpie? 1980 

15.11.2002

Polska p?aci za Ja?t? 

15.11.2002

A jednak - to z?e miasto 

28.10.2002

Szekspir nie zna? Wojty?y 

20.10.2002

Pomnik wdzi?czno?ci 

18.10.2002

Skrzyd?a nad Be?chatowem i krowa  

13.10.2002

Dialog czterech kultur 

05.10.2002

Aleksy R?ewski nokautuje 

1.10.2002

Nie ma mocnych na rozwiertaki 

29.09.2002

 

23.09.2002

O jedn? kultur? za du?o 

15.09.2002

Ucieczka z Sybiru 

13.09.2002

Podzwonne prawdziwej kawalerii 

08.09.2002

Instrukcja dla przewodnika PTTK 

01.09.2002

Pustka na piedesta?ach 

28.08.2002

Wielcy tego ?wiata 

25.08.2002

Po?ród  

19.08.2002

Uczy? Marcin Marcina 

13.08.2002

Jak narasta biurokracja 

03.08.2002

odne ?ycie i szcz??cie 

29.07.2002

Felieton na upa? 

22.07.2002

R?ce mi si? pomyli?y 

14.07.2002

Konia z rz?dem... 

08.07.2002

Pami?tajcie o u?anach... 

03.07.2002

        

home | biografia | galeria | felietony | archiwum